|
Na terenie dawnej parowozowni Skansen Lokomotyw Parowych utworzony w 1990 r., w którym zgromadzono ponad 20 parowozów (najstarszy pochodzi z 1890 r.), w tym kilka czynnych.
Pomiędzy Jaworzyną Śląską a Wrocławiem organizowane są przejazdy turystyczne pociągiem parowym "Jaworzynka".
HISTORIA
U schyłku XIX
wieku pociąg był instytucją, obrazem możliwości
człowieka, źródłem natchnienia dla poetów i obiektem
chłopięcych marzeń o wspaniałyn dorosłym życiu.
Najbardziej wysublimowaną zabawką i najbardziej uroczą
wręcz magiczną maszyną - wyznaczającą epoki ludzkiego
życia. Wśród maszyn
wynalezionych przez człowieka parowóz zajął wyjątkowe
miejsce. Chyba żaden wcześniejszy ani późniejszy
wynalazek nie wywarł tak wyraźnego wpływu na rozwój
techniczny, a przede wszystkim społeczny cywilizacji.
Parwóz pokonywał góry i doliny, wspinał się na
fantastyczne wysokości, przemierzał kontynenty i szybko
trafiał do wszystkich zakądków kuli ziemskiej, ciągnąc
za sobą nie tylko mnóstwo wynalazków użytecznych i
pięknych rzeczy, ale również nowy sposób myślenia i nowe
czasy. Rytmiczny stukot kół i dzwięk wydmuchiwanych
kłębówdymu był symbolem, szybciej biegnącego czasu, w
którym pokonanie odległości przestało być problemem.
Dziś parowozy zostały
zepchane do lamusa historii przez szybsze, wygodniejsze,
wydajniejsze środki lokomocji. Piękne i podziwiane niegdyś
maszyny powoli odchodzą w zapomnienie, wzbudzając tylko
sensacje i zdziwienie, gdy czasem pojawiają się na szlakach.
Spróbujmy choć na chwilę odtworzyć dawną świetność i czar
epoki pary. Wszystkich, którzy przemierzają piękną Ziemię
Dolnośląską, na której drogi żelazne pozostawiłw niezatarte
piętno, zapraszamy do odwiedzenia Skansenu Lokomotyw Parowych,
bowiem niosą one ze sobą kawałek historii naszych ojców, a być
może również i naszej.
Teren
Dolnego Śląska jest pokryty pajęczyną dróg żelaznych.
Powstawały one sukcesywnie po uruchomieniu pierwszej lini
Wrocław - Oława w 1842 roku, osiągając swój ostateczny układ w
latach 20-stych XX wieku. Większość z nich poprowadzono śmiało
przez górskie zbocza i przełęcze, których pokonanie wymagało
niejednokrotnie budowy mostów i wiaduktów. Przejazd przez
tunele jest dodatkową atrakcją dla podróżnych. Po polskiej
stronie Sudetów obecnie jest ich siedemnaście.
Specyficzny urok
miasteczku nadała budowana począdkowo
w szczerym polu stacja
kolejowa. Jej lokalizacja wynikała z czysto geometrycznego
wytyczenia odnogi linii kolejowej do Świdnicy od już
istniejącej linii Wrocław - Świebodzice.Dla zaprojektowanej
stacji przygotowano osobliwą nazwę Königszelt (Królewski
Namiot) W niespełna 20 lat
miejscowość rozrosła się do ważnego węzła kolejowego o
znaczeniu ponadregionalnym. Na terenie węzła działała
jako jednostka kolejowa lokomotywownia, a właściwie były to
tylko warsztaty mechaniczne, którym przypisane były dwa
parowozy. W 1860 roku
zaczęto rozbudowę warsztatów i przekształcono je w typową
parowozownię. Ostateczny wygląd otrzymała ona w latach
1895-97.
Posiadała halę z
11-stoma stanowiskami i ręczną 16-to metrową obrotnicę Pełniła
swą funkcję jeszcze w okresie międzywojennym. Obecnie
zamieniona na magazyn. Wzrastające przewozy towarów,
eksploatacja coraz większych i mocniejszych parowozów, a także
perspektywa elektryfikacji linii Wrocław - Wałbrzych
spowodowały, że u zbiegu linii z Wrocławia i Świdnicy nowa,
druga hala parowozowni o wachlarzowym kształcie i większą już
obrotnicą.Prace przy tej parowozowni trwały do 1924 roku,
kiedy to ostatecznie ukończono wyposażać ją w niezbędne
urządzenia. W okresie II
Wojny Światowej do Königszelt zacęły napływać parowozyserii
BR44 i BR50, hala oraz kanały okazały się zakrótkie. Problem
ten rozwiązano w sposób najprostszy i najtańszy - wydłżając o
2 metry w kiernku obrotnicy wszystkie stanowiska. Ta nieco
niższa podbudówka została rozebrana w 1993. Dziś wiadomo, że
te decyzja była zbyt pochopna ponieważ stacjonujące obecnie
parowozy serii Ty2, Ty42, Ty45, Pt47 w hali się nie mieszczą.
Pierwsząm parowozem
uruchomionym w Jaworzynie Śląskiej po II wojnie światowej był
Ty2 - 238, nazwany póżniej z racji swojego stażu "Babcią".
Przbywał on w JaworzynieŚląskiej aż do 1987 roku, kiedy został
przekazany do Kościerzyny. Obok niego rozpoczynały tu swoją
służbę prosto z zakładów Ty43 i kolejno odbudowywane TKt2 i
Tp4. W Jaworzynie pracował
przez 35 lat słynny "tysiączek" Ty2 - 1000. W 1963 roku po
błędzie rewidenta został wyprawiony ze stacji Wałbrzych Główny
z niehamowanym pociągiem o ciężarze 1500 ton do Jaworzyny
Śląskiej. Hamując tylko parowozem drużyna zdołała doprowadzić
zbiegający pociąg do Świebodzic, gdzie po rozpruciu zwrotnicy
rozjazdu łukowego doszło do najechania na inny pociąg
towarowy. Zdeżenie było tak silne, że "tysiączek" został
dosłownie rozłorzony na części. Tylko dzięki swojemu
orginalnemu numerowi, na trzech platformach został
przewieziony do ZNTK Wrocław, gdzie go ponownie złorzono.
W latach 1954-57 ciężkie
manewry wykonywał "rodzynek" Ty1-73, nazywany pieszczotliwie
"ogierem". Do dziś emerytowani już maszyniści pamiętają jego
charakterystyczną pracę, gdy ściągał do stacji ze szlaku
pociągi o ciężarze 2000 ton brutto, z którymi nie mogły
poradzić sobie dwa Ty2.
Przez Jaworzynę w okresie powojennym przewinęło się ponad 111
parowozów serii Ty2. Prócz nich stacjonowały tu w różnym
okresie 23 parowozy Ok1, kilkanaście parowozów serii Ok22,
Ol49, Tp4 TKt2. Po przekształceniu MD Dzierżoniów w
lokomotywownie pomocniczą w 1965 roku stacjonowały tu również
parowozy serii TKi3, oraz TKh100. Jaworzyńska "szopa" ( naz.
pracowników) była parowozownią zwrotną można tu było spotkać
wrocławskie i legnickie Ok1, wałbrzyskie Tr203
i legnickie TKt3 i
Tr5, oleśnickie Tr202, sporadycznie trafiały tu kłodzkie i
jeleniogórskie Tr6. W 1965
roku pojawiła się w Jaworzynie pierwsza lokomotywa spalinowa
SM30-042. Po ponownej elektryfikacji linii Wrocław - Wałbrzych
w 1966 roku praca parowozów uległa pewnej zmianie, ubyło
pociągów towarowych a przybyło osobowych z kierunków Legnicy i
Nysy. Wtedy można było tu spotkać takie parowozy jak Ok1, Ok22
i Ok49, legnickie TKt48 i kłodzkie Pt47 oraz w ruchu towarowym
miłkowickie Ty45. W latach 80-tych w Jaworzynie pracowały
prawie same Ty2 oraz rodzynek TKt48-145. W 1988 roku pojawiły
się ponownie lokomotywy spalinowe SM42, ST43, a po likwidacji
MDp Dzierżoniów również SM41 i Sp42. Czynną działalność
parowozownia zakończyła w 1991 roku. Od tego czasu funkcjonuje
jako Skansen Lokomotyw Parowych.
|